„Żeby uwielbienie innych nie było celem samy w sobie…”

Marzec 3, 2007 at 7:07 am 3 komentarze

Często w rozmowie, obserwacji młodych ludzi (młodszych ode mnie) zauważam dość destruktywny

duma

paradygmat dumy. Bardzo wielu młodych twórców angażuje się w współzawodnictwo. Starają się być lepsi od innych nie po to by robić coś dobrze, a jedynie po to by wyróżniać się spośród innych. To zjawisko bardzo negatywne na dłuższą metę.
Spójrzmy jak to ujmuje C.S Lewis:

Duma nie wynika z zadowolenia, że coś posiadam, lecz z tego, ze posiadamy więcej niż ktoś inny. To właśnie porównywanie napawa człowieka dumą, daje mu satysfakcję, ze jest lepszy od innych.

Co jest w tym wszystkim najgorsze? Często wielu z nich nie stara się być indywidualną osobowością, a jedynie lepszą od wszystkich osobą. Chodzi tu między innymi o ubiór, sylwetkę, zainteresowania. Jest to bardzo niebezpieczne ponieważ bardzo często nie mamy sami nad tym kontroli. Często zdarza mi się zapominać o tym paradygmacie i tracę równowagę.
W swojej książce Covey pisze:

Duma z tworzenia trwałych dzieł nie płynie z odnalezienia sensu w dawaniu, lecz z dawania więcej niż inni i otrzymywania za to wyrazów uznania.

Często w sytuacjach, które doświadczyłem na swojej skórze w związku z różnymi rodzajami nagród i wyróżnień trudno jest nie być dosłownie z czegoś dumnym. Najgorsze jest jednak gdy „artysta” traci kontrole, a uznanie innych jest czymś ponad wszystko. Nie chodzi o to by mianować się artystą, czy twórcą, bo to samo przez się wynosi ku górze. Wręcz przeciwnie trzeba podchodzić do siebie krytycznie.

Duma z miłości pojawia się wówczas, gdy ludzie swoją wartość mierzą liczbą i prestiżem osób, które uważają za swych przyjaciół, lub liczbą pochwał, które otrzymują od innych.

To również bardzo poważny problem. Ile razy zdarzyło się Ci się, że ludzie oceniają Cię nie po tym kim jesteś, a po tym z kim się zadajesz ?

Duma to poważny problem prowadzi do stopniowego wyniszczania naszej osobowości, gdyż cały czas czujemy się zagrożeni (ktoś będzie od nas lepszy). Jak radzić sobie w takim razie z dumą ? Nie wiem, przede wszystkim wydaje mi się, że nie należy skupiać większej uwagi na oddźwięku społecznym, należy iść w stronę „rzeczywistej północy” i zawsze, zawsze kierować się dobrem.

Advertisements

Entry filed under: Czas, Rozwój osobisty.

Najpiękniejsza Kobieta Śwaiata Najpiękniejsza … ?!

3 komentarze Add your own

  • 1. Alina  |  Marzec 3, 2007 o 9:42 pm

    rozwiń pojęcia dobra. wiesz, że dobro nie istnieje?

    Odpowiedz
  • 2. maxen  |  Marzec 4, 2007 o 7:49 am

    o czym ty mówisz ??!!
    „Idea dobra stoi u Platona na czele jego systemu przewyższając w hierarchii nawet ideę istnienia. Jest pierwszą zasadą, wedle której powstał świat i ostatecznym celem do którego dąży.

    Od czasu Platona w filozofii europejskiej istniała silna tendencja do uważania dobra nie za wartość lecz za obiektywny byt, co wprowadziło do etyki sporo zamieszania.

    Arystoteles twierdził, że naturę dobra znajdzie się nie przez abstrakcyjne myślenie, lecz przez ustalenie jakie w rzeczywistym życiu ludzie sobie stawiają cele. Nie ma innego dobra niż realne. Cele mogą być niższe lub wyższe; wyższe są te, dla których niższe są środkami. Doszedł do wniosku, że musi istnieć cel najwyższy, który do niczego nie jest środkiem. Nazywał go dobrem osiągalnym.”

    Odpowiedz
  • 3. Alina  |  Marzec 4, 2007 o 7:45 pm

    😈

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Profil użytkownika Paweł Konrad Kocik

Archiwum

Strony

Statystyki

  • 86,099 odsłon

Top Clicks

  • Brak

%d blogerów lubi to: