Sukcesu pragniesz ? A co z siebie dałeś ?

Luty 13, 2007 at 4:28 pm 5 Komentarzy

Zaczynając pisać ten blog zadałem sobie pytanie: Jak to jest, że są ludzi którzy robią dużo i mają na to wszystko czas, a są też tacy, którzy nic nie robią i czasu nie mają. ?

W drodze długotrwałej analizy doszedłem do rozwiązania tego męczącego mnie pytania. Odpowiedz to : wkład i sumienie. Niektórzy ludzie mają zasady według, których postępują. Jedne zakładają istnienie jakiś praw naturalnych, a inne nie. Te pierwsze prowadzą do sukcesu, a te drugie do zastoju. Prawa naturalne istnieją i tylko postępując według nich możemy osiągnąć sukces. Jeśli między bodźcem , a rekcją występuje chwila na zastanowienie i użycie wolnej woli możemy podjąć odpowiednią decyzje. Jeśli postępujemy według schematów odpowiedniej decyzji nie podejmiemy. Jeśli chodzi o wkład to jest to jeszcze bardziej oczywiste. Nie zarabiamy może jeszcze dużych pieniędzy, ale mamy coś dużo lepszego- mianowicie czas. Czas to ogromny kapitał to kapitał za, który nikt nie każe nam płacić. To nasza osobista polisa na życie, bilet, który tylko my możemy wykorzystać. Od Nas zależy, czy te 24h, które dostajemy każdego ranka będą dobrze wykorzystane. Dziwi mnie nastawienie niektórych osób, które żalą się, ze nic nie osiągnęły? Ale czy tak naprawdę starały się, żeby coś osiągnąć. Przykładem tu może być dwóch lekarzy z których każdy otrzymuje po pracy około 4h wolnego. Każdy z nich może zdecydować co będzie w tym czasie robił. Pierwszy lekarz czas poświęcił na oglądanie filmów na DVD, drugi zaś na pogłębianie swojej wiedzy zawodowej poprzez uczestniczenie w szkoleniach. U którego z lekarzy wolał byś się leczyć ?
Zapewne każdy wybierze lekarza numer 2.
Jak widać to jak spędzamy czas jest bardzo istotne. Uczy to nas bowiem wyboru dla Nas odpowiednich ( najważniejszych) zadań w chwili obecnej. Ten kto ma dobrze rozwiniętą tą cache prędzej, czy później coś osiągnie.

Reklamy

Entry filed under: Czas.

Lider, czyli sługa … Kartoteka Marzeń Dzień przed ostatni.

5 Komentarzy Add your own

  • 1. Alina  |  Luty 16, 2007 o 6:08 pm

    Nawet najlepsza organizacja wymaga od nas poświęcenia, mobilizacji, którą czasem przypłacamy zdrowiem czy też samopoczuciem. Nie jednokrotnie po prostu nie mamy prawa źle się czuć czy też mieć zły dzień, nasze obowiązki nam na to nie pozwalają. Wtedy marzy się o tym, żeby mieć w końcu duuuuużo czasu i przestać tak ciągle gonić…:/ Ale w momencie, kiedy dobrze zorganizowana osoba zaczyna mieć tyle czasu i upora się ze wszystkimi obowiązkami…. dopada ją potworne znużenie i brak motywacji do czegokolwiek. W tym momencie zaczyna się robić źle… i lepiej już jest gonić;P kiedy musisz coś robić, a praca wymaga od Ciebie rozwoju, to kazda wolna chwila jest stokroć cenniejsza niż cały wolny tydzień:) i to uczucie spełnienia po wszystkim, kiedy patrzysz za siebie i myślisz sobie: jestem zmęczony jak nie wiem co, ale dzisiaj zrobiłem (i tu leci cała długa lista), wiem, że dałem z siebie wszystko, wiem, że to co zrobiłem jest użyteczne dla społeczeństwa, wiem, że ten dzień nie był zmarnowany i mam po co wstawać jutro rano i znów brać się do roboty…:) no… w takich chwilach najlepszą zapłatą za trudy dnia jest sen…:)

    Odpowiedz
  • 2. maxen  |  Luty 16, 2007 o 7:01 pm

    widze, Alu u Ciebie syndrom uzależnienia od spraw pilnych i adrenaliny, która występuje przy wykonywaniu zadań pilnych…

    Odpowiedz
  • 3. Alina  |  Luty 16, 2007 o 8:29 pm

    🙂 czy to źle, panie dokotrze…?;P

    Odpowiedz
  • 4. maxen  |  Luty 17, 2007 o 8:12 am

    Oczywiście że to żle bo im więcej w Naszym życiu spraw pilnych tym mniej spraw ważnych. Uzależnienie od spraw pilnych do uzależnienie w którym szukamy bezpieczeństwa. Bo przyjęło się, że człowiek zabiegany, mający natłok zadań jest ważny, a jeśli jesteśmy ważni czujemy się dumni i spełnieni. Tak naprawde zapominamy o tym co najważniejsze, czyli : żyć, kochać, uczyć się i tworzyć trwałe dzieła. W natłoku zadań dnia nie jesteśmy w stanie poświęcić czasu nad przygotowaniem, zapobieganiem, sprezycowaniem wartości i budowaniem związku. To doprowadza w końcu, ze obudzimy się nie tam tak naprawde gdzie chcieli byśmy być. Nasze cele okazują się nieodpowiednie do oczekiwań. Wiele z metod I i II generacji zarządzania czasem za priorytet uznaje włąśnie sprawy pilne, ale przeciez gdy się na tym to nie jestesmy w stanie realizować najbardziej ważnych w danym momecie zadań.

    Odpowiedz
  • 5. Alina  |  Marzec 1, 2007 o 1:47 pm

    z drugiej strony patrząc, zmiany w ludzkiej psychice zachodzące na zasadzie: robię coś nie tak, zauważyłem to, więc od dzisiaj to zmieniam, prowadzą do patologii i spaczeń psychicznych wynikających z fałszywego poczucia kontroli sytuacji, otoczenia i siebie. To także sposób poszukiwania poczucia bezpieczeństwa, na zasadzie: jeśli ja wszystko kontroluję, to nic mi nie zagraża. Kontrola ta jednak jest mniemana (pozorna), a chęci jej sprawowania można się upatrywać w relacjach z rodzicami. Jeżeli za młodu rodzice we wszystkim swoje dziecko wyręczali, kontrolowali wszystko co ono robiło, nieustannie krytykowali, pouczali i wtrącali się, wtedy dorosły człowiek organicznie potrzebuje wyrwania sie z tego. Z takich rodzin biorą się manipulanci i fanatycy. W swoim małym świecie, który stwarzają w swym umyśle siebie stawiają na pozycji wszechmocnego pana, a tak naprawdę nie o to chodzi… koniec wykładu:P

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Profil użytkownika Paweł Konrad Kocik

Archiwum

Strony

Statystyki

  • 86,123 odsłon

Najpopularniejsze wpisy

Top Clicks

  • Brak

%d blogerów lubi to: