Sprecyzuj swoje plany.

Styczeń 27, 2007 at 12:34 pm 12 Komentarzy

Od czasu kiedy wybrałem przedmioty maturalne, zastanawiałem się co tak naprawdę mną kierowało by dokonać takiego, a nie innego wyboru. Nie chce nikomu źle radzić, bo tak naprawdę nikt z Nas nie wie co będzie wkrótce. Ku przestrodze chciał bym jednak zamieścić tu taką historie, którą znalazłem na blogu Alexa napisaną przez Marcina.

Wielu z was przytacza przykład znajomych, którzy studiowali zupełnie nie to o czym marzyli. Tu wlanie tkwi mój największy problem, gdybym miał sprecyzowane plany to dawno bym już dokonał zmiany i podążał obranym kierunkiem. Niestety tak naprawdę nie wiem co chciałbym robić. Boję się znaleźć w sytuacji, w której może i mam dobrze płatną pracę, która mnie jednak zupełnie nie pociąga. Jednak jeszcze gorszym rozwiązaniem byłaby źle opłacana, beznadziejna praca i brak jakiś większych perspektyw z powodu braku wykształcenia.
To jest strasznie frustrujące, przez te wszystkie lata uczyłem się wielu zupełnie niepotrzebnych rzeczy, a nie udało mi się rozwinąć w sobie żadnej prawdziwej pasji.

Muszę przyznać, że do wyboru kierunku studiów nikt mnie nie przymuszał. Politechnikę wybrałem samemu, choć tak naprawdę wielkiego wyboru nie miałem. Od dzieciaka byłem dobry z matematyki, chodziłem do dobrego liceum, do klasy o profilu mat-fiz, także postanowiłem zdawać matematykę na maturze. Chociaż tak naprawdę już w liceum matematyka zaczęła mnie nudzić, z czasem wręcz mi zbrzydła, było jednak już trochę późno by wybrać inny przedmiot.

Moja sytuacja na studiach, nie jest niestety tak klarowna jak mogłoby się zdawać z mojego pierwszego postu. Od początku właściwie ślizgałem się z semestru na semestr nie wykazując żadnego zaangażowania. Było tak do 4 semestru. Wtedy już zupełnie zabrakło mi sił i wszelkiej ochoty i zawaliłem sesję na całej linii, nawet nie podejmując walki. Co gorsza miałem jeden zaległy przedmiot z 2 semestru, którego również nie zdałem na własne życzenie. Mogę teraz wrócić na studia, mając jednak 2 lata w plecy.

Ze służby w wojsku zostałem zwolniony ze względu na stan zdrowia, chociaż jeden pozytyw. Obiecywałem sobie, że poszukam pracę i postaram się obmyślić dalsze plany. Niestety ze względu na chorobę pracę zacząłem szukać dopiero po koniec listopada. W sumie byłem ledwie na 3 rozmowach, wykonałem kilka telefonów. Zdecydowanie za szybko straciłem zapał. Spotkania o pracę to były zupełne nieporozumienia. Trochę mi wstyd, bo w sumie zmarnowałem ten wolny czas. Nie udało mi się znaleźć żadnej ciekawej propozycji pracy, stąd też moje słowa o Fast-foodach i marketach. Jakoś nie widzę wokół siebie możliwości zarabiania pieniędzy (nie mówię tu o jakiś dużych kwotach) w ciekawy sposób.

Oczywiście moi rodzice wiedzą już, że te studia mnie nie interesują. Sami nie mają wyższego wykształcenia, nie zarabiają wiele i uważają, że powinienem je skończyć, gdyż stanowią dla mnie szansę. Obawiam się jednak, że może zabraknąć mi zaangażowania.

Jak widzicie, moja sytuacja zdecydowanie nie jest różowa. Zdaję sobie sprawę, że swoje problemy mogę rozwiązać tylko sam, podejmując odpowiednie działania. Sęk w tym, że nie mam pojęcia jak, że nie wiem tak naprawdę co zrobić by odnaleźć to co mnie pochłonie. Czy nie lepiej zacisnąć zęby i ukończyć obecne studia i dopiero potem starać się coś zmieniać, tak by mieć jakiś punkt oparcia.

Sam się dziwie, że o sobie tyle napisałem. Dziękuje wszystkim za porady i życzenia. Pozdrawiam

Mam nadzieje, ze komuś to pomorze, bo ja uświadomiłem sobie parę spraw.

Reklamy

Entry filed under: Czas, Manipulacja, School.

Walentynkowe upominki Kartoteka Marzeń Dzień 1.

12 Komentarzy Add your own

  • 1. paulina chrustowska  |  Styczeń 27, 2007 o 12:58 pm

    dobrze że ja narazie mam tylko problem z wyborem liceum..:)

    Odpowiedz
  • 2. Justyna  |  Styczeń 27, 2007 o 4:14 pm

    Patrząc na ten teks myśle, że nie mam wcale za dużo czasu. Ty zresztą Paulinko też zostało nam jeszcze tylko niecałe 5 miesięcy na wybranie szkoły. Ale jestem pewna, że tobie Paweł się uda. Ty masz głowe do takich rzeczy.

    Odpowiedz
  • 3. paulina chrustowska  |  Styczeń 28, 2007 o 11:31 am

    Justyna idziemy na góre ale jeżeli sie dostane do wawy do ja ide do wawy:P:P

    Odpowiedz
  • 4. paulina chrustowska  |  Styczeń 28, 2007 o 11:32 am

    A Paweł na zimowisko mógłbyś z nami jechać..:D

    Odpowiedz
  • 5. paulina chrustowska  |  Styczeń 28, 2007 o 11:43 am

    Nie nie nie ten komentarz nie miał być tutaj:P:P:P

    Odpowiedz
  • 6. Shirley  |  Marzec 8, 2007 o 10:44 am

    Nice page greetings to all in this guestbook!

    Odpowiedz
  • 7. Johnie  |  Marzec 9, 2007 o 7:10 am

    Great looking site so far!! I’m just starting to look around it but I love the title page!

    Odpowiedz
  • 8. Stacy  |  Marzec 30, 2007 o 4:40 pm

    Awesome site! Design is great! Would you please also visit my homepage?

    Odpowiedz
  • 9. Ralph  |  Marzec 30, 2007 o 4:40 pm

    Hi there! Your site is cool, indeed! Please visit my site too:

    Odpowiedz
  • 10. Edwin  |  Marzec 30, 2007 o 4:40 pm

    Nice page greetings to all in this guestbook! Please visit my site too:

    Odpowiedz
  • 11. Franklin  |  Marzec 30, 2007 o 4:41 pm

    Thanks bro! Real good work! Please visit my homepage too:

    Odpowiedz
  • 12. Shannon  |  Marzec 30, 2007 o 4:41 pm

    Hi there! Your site is cool, indeed! Please visit my homepage too:

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Profil użytkownika Paweł Konrad Kocik

Archiwum

Strony

Statystyki

  • 86,123 odsłon

Najpopularniejsze wpisy

Top Clicks

  • Brak

%d blogerów lubi to: