Imperatyw
luty 25, 2008
W ostatnim czasie ten utwór bardzo wiele dął mi do myślenia.
Na początek jednak definicja Immanuela Kanta odnośnie imperatywu :
„Postępuj zawsze według takiej maksymy, abyś mógł zarazem chcieć, by stała się ona podstawą powszechnego prawodawstwa.“
Będziemy szli nieprzerwanie
w ulewie, skwarze, huraganie
przez chwiejne mosty, grząskie bagna
chaszcze, pustynie i mokradłaBędziemy szli przez zamiecie
przez grudnie, marce, czerwce, sierpnie
upalne lata, mroźne zimy
będziemy szli – nie zawrócimyZ wiarą w następny zakręt drogi
co znów okaże się nie ten
w tajne przymierze z Panem Bogiem
w naszego trudu jakiś sensBędziemy szli bez wytchnienia
upadający ze zmęczenia
bez gromkich fanfar i okrzyków
bez pozy dumnych wojownikówBędziemy szli – wbrew logice
powolnym marszem całe życie
będziemy mówić, że już dosyć
i dalej, dalej, dalej kroczyć …Z wiarą w następny zakręt drogi
co znów okaże się nie ten
w tajne przymierze z Panem Bogiem
w naszego trudu jakiś sens
prezentuje się bardzo ciekawie w wykonaniu SDMu
1 Comment Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed

1.
Kant | marzec 6, 2008 at 8:09 am
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to nie jest definicja imperatywu. To jest wysłowienie jednego z imperatywów, przez Kanta nazywanego imperatywem kategorycznym.
Powodzenia w nauce!